piątek, 28 lutego 2014

Horror na Roztoczu- zbiór opowiadań grozy

Inicjatywa, w której tle pobrzmiewa czysty, niczym niezmącony horror rodem z malowniczych polskich wsi winna jest zainteresowania i powszechnego poklasku wśród każdej jednostki, która lubi się bać. Ja do takowych osób należę i chcę podzielić się z wami informacjami o projekcie zacnym na tyle, że warto rzucić na niego bliżej swym kochającym makabrę okiem.



Czy zdarzyło Ci się kiedyś mieć przerażający sen?
Ale taki naprawdę przerażający…
Koszmar!
Pomysłodawcy tego projektu zdarzyło się mieć takich wiele. Męczony koszmarami w pewnym momencie postanowił zacząć je zapisywać. Na początku nie radził sobie z tym najlepiej, jednak z czasem wypracował skuteczną metodę. W ten właśnie sposób stworzył katalog koszmarów. Ale było mu mało.
Pewnego dnia napisał do naszego wydawnictwa z pytaniem: Czy bylibyśmy zainteresowani rozwinięciem jego katalogu i stworzeniu książki na podstawie jego snów. Zakrzyknęliśmy chórem: Jasne! i zabraliśmy się do pracy.
Zdajemy sobie sprawę jak ciężko przebić się młodemu twórcy z rozpowszechnianiem własnego dzieła, dlatego postanowiliśmy zebrać całą grupę twórców. Nasz zespół wciąż się rozwija, więc może miejsce czeka także na Ciebie.
Kiedy grupa była gotowa, rozesłaliśmy do jej członków skrypty z zapisami snów i wtedy zaczęła się prawdziwa magia!
Opowiadania i ilustracje zaczęły napływać, a twórcy przesyłać do nas podziękowania za to, że daliśmy im szansę. Jak moglibyśmy postąpić inaczej – przecież to nasza misja.
W konsekwencji tych wszystkich zdarzeń, dzięki wspaniałym artystom i współpracownikom już niedługo będziemy mieli przyjemność zaprezentować nasze pierwsze dziecko. Horror na Roztoczu – Koszmar spoza granicy snów.


A w nim 17 mrożących krew w żyłach opowiadań, liczne ilustracje stworzone przez 13 ilustratorów oraz porządna dawka grozy spisana przez 11 autorów. Dawka rodem z Roztocza.
Wszystkie koncepcje pochodzą z jednego umysły, ale każde opowiadanie jest inne. Doprawione niepowtarzalnością autorów i rewelacyjnymi ilustracjami.
Już niedługo Roztocze zadrży w przerażeniu, bo Koszmar zbliża się…
Jeśli chcesz zapoznać się z pojedynczymi opowiadaniami, które pojawią się w książce zapraszamy do działu Czytaj On-Line.
Już możesz nabyć książkę w przedsprzedaży na stronie HorrorNaRoztoczu.pl 
Uwaga! Możesz także wystąpić w publikacji jako postać epizodyczna lub poprowadzić akcję opowieści wprost do miejscowości, w której mieszkasz!
Autorzy biorący udział w projekcie to: Piotr Paweł Strugała, Karolina Skrzek, Kalina Śmigielska, Inga Gumieniak, Gracjan Marlikowski, Magdalena Godlewska, Marek Zychla, Renata Kiszczak, Marcin Wnuk, Ernest Kiełbasa i Łukasz Kiełbasa
Ilustratorzy biorący udział w projekcie to: Sebastian Bezeg, Anna Piątek, Kamil Jelinek, Piotr Fydryszek, Marta Fic, Angelika Niemiec, Piotr Giełzak, Beata Bloch, Karolina Kwiatkowska, Paweł Mróz, Arkadiusz Twardowski, Karolina Kościuk, Tomasz Pietraszak.

(informacje pochodzą ze strony: Wydawnictwo Alter Manes )


Po więcej informacji i możliwość kupna książki zapraszam na: Horror na Roztoczu

Trzymam kciuki, aby projekt się udał!  Stefan Darda sprawił, że pokochałam Roztocze i moje serducho tęskni za tymi jakże malowniczymi krajobrazami. Za powrót do bodaj jednych z najpiękniejszych miejsc w Polsce, choćby tylko na papierze jestem w stanie prowadzić oszczędniejszy tryb życia i nabyć ową antologię. Myślę, że sama kiedyś będę usilnie chciała, aby moje wytwory wyobraźni ujrzały światło dzienne zatem w pełni rozumiem i wspieram. 

4 komentarze:

  1. skoro to sa rozne opowiadania to chetne bym przeczytala :))

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też, ale raz miałem horror na Roztoczu jak była burza a w naszym domku wysiadł prąd i spadła na nas choinka

    OdpowiedzUsuń
  3. Uważam za nadużycie podpisanie się "śniącego" pomysłodawcy przy każdym z opowiadań jako współautor. Wystarczyło napisać wstęp i wyjaśnić, że jeden gość wymyśla fabuły i posiłkuje się zaproszonymi literatami jako "ghostwriterami". Ewt. w ramach rozdetego do granic mozliwości ego pana Kiełbasy pod opowiadaniem danego autora umieścić dopisek: "wg. pomysłu pana K." I co to w ogóle za pomysł? Dyktuję fabułę i zlecam napisanie opowiadania? Rozumiem ogólny zarys typu: ghost story na Roztoczu i każdy autor pisze własną opowieść, ale w ten sposób jak zostało to wykonane... litości! Tylko czekać na całe powieści pana Kiełbasy, które ktoś za niego napisze.

    OdpowiedzUsuń