Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sleepaway camp. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sleepaway camp. Pokaż wszystkie posty

środa, 6 lutego 2013

Sleepaway Camp, reż. Robert Hiltzik; 1983r


Slashery, slashery. To takie beztroskie filmy, które mają nam do zaoferowania czystą, krwawą rozrywkę. Zawsze (lub prawie zawsze) spotkamy w nich mordercę z nożem, który ma dość, a swoje spełnienie znajduje w zabijaniu. Ma ku temu zawsze jakiś motyw, który najczęściej miał swoje korzenie już w dzieciństwie. Chociaż wielu ludzi narzeka na schematyczność i wtórność nikt nie przekona mnie, że slashery z lat 80-tych to nieporozumienie. Stwierdzę wtedy, ze złością w głosie, że owy osobnik bluźni. Jeśli też czujecie niezdrowy pociąg do owego podgatunku horroru znacie, lub przynajmniej słyszeliście o serii "Sleepaway Camp". Chociaż reżyser Robert Hiltzick nie zawojował sceny grozy udało mu się stworzyć pamiętny, całkiem udany slasher, który warto zobaczyć. Jeśli tęsknicie za latem, beztroską i obozami zapraszam was do jednego z nich. Bądźcie grzeczni to nic wam nie grozi.

sobota, 12 listopada 2011

Słaba płeć chwyta za nóż

 
Kobieta w horrorze często przedstawiana jest jako słodka idiotka, krzycząca ofiara, lub też twarda zawodniczka, która jako jedyna przeżywa starcie z krwiożerczym potworem. Są jednak przypadki, kiedy to płeć piękna staje po tej złej stronie i chwyta za ostrą broń sprawiając, że ofiara nie ma najmniejszej szansy na ucieczkę i pozostanie przy życiu. W takim przypadku mowa o "słabej płci" zakrawa co najmniej na kłamstwo.
Oto luźny i niepoukładany ranking kobiet, które chwyciły za broń i postanowiły wymierzyć karę swoim wrogom. Uprzedzam, że tekst zawierać będzie licznej spoilery i zalecam omijanie tych tytułów, których nie znacie.